 |
| Tina Sołtys odnawia napisy na płycie |
Sercem związana ze Szczecinem, historią i ludźmi
Tina Sołtys urodziła się w Opolu, jednak już jako trzyletnie dziecko wróciła z rodzicami do Szczecina. Dziś z wdzięcznością wspomina ich decyzję – to właśnie tutaj zapuściła korzenie i z tym miastem związała całe swoje życie. Choć w młodości rozważała wyjazd za granicę, ostatecznie nigdy nie opuściła Szczecina. To miasto stało się jej domem nie tylko w sensie geograficznym, ale także emocjonalnym.
Impulsem do głębszego zainteresowania się historią była codzienność młodej mamy. Podczas urlopu wychowawczego zaczęła tworzyć drzewo genealogiczne swojej rodziny. Poszukiwania przodków zaprowadziły ją na stronę internetową poświęconą dawnym nagrobkom. Tam natrafiła na zdjęcie odnowionej płyty nagrobnej – osobą zaangażowaną w jej ratowanie był Łukasz Jaszczyk, ówczesny wiceprezes Stowarzyszenia Denkmal Pomorze. Tina skontaktowała się z nim, pytając o inne płyty nagrobne w rodzinnej miejscowości swojego męża Darka – w Chłopowie. Rozmowa szybko zeszła na działalność stowarzyszenia.
 |
razem z mężem Dariuszem Sołtysem na jednej z akcji Denkmal Pomorze |
Łukasz zaprosił Tinę i jej męża na pierwszą akcję – od razu bardzo wymagającą. Celem było odnalezienie nagrobków rodziny Quistorpów przy ul. Wawrzyniaka w Szczecinie. To wydarzenie okazało się przełomowe. Jeszcze tego samego dnia, po zakończeniu prac, Tina i Darek wypełnili deklaracje członkowskie.
Był to czas ogromnego zaangażowania. Tina miała wtedy więcej przestrzeni i energii, więc aktywnie uczestniczyła w kolejnych działaniach: Quistorp, Żydowce, Kijewo, magiel, list o Piłsudskim, Nowy Świat – to akcje, które szczególnie zapadły jej w pamięć i „skradły jej serce”. Czyściła płyty nagrobne, prowadziła ich ewidencję, odnawiała i malowała napisy. Czuła, że przywraca pamięć miejscom i ludziom, którzy zostali zapomniani.
 |
Tina Sołtys tłumaczy inskrypcje na nagrobkach bezpośrednio na cmentarzu w Żydowcach |
Z czasem jednak urlop macierzyński dobiegł końca i obowiązki zawodowe ograniczyły jej aktywność w stowarzyszeniu. Nie zmieniło to jednak jej pasji do historii i odkrywania przeszłości.
Genealogia to tylko jedno z jej zainteresowań. Tina kolekcjonuje skamieniałości i minerały, a kiedyś zbierała także stare szczecińskie pocztówki – koniecznie zapisane, z historią, z czyjąś opowieścią na odwrocie. W wolnym czasie – którego, jak sama żartuje nie ma, uczy się biologii, historii i geografii, pomagając w lekcjach dziecku, które uczęszcza do szóstej klasy. Czyta dużo książek po angielsku i z zainteresowaniem słucha wykładów o neurobiologii. Jak mówi z uśmiechem – to takie jej „nudne hobby”.
 |
| w Radiu Szczecin Tina pokazuje list o Piłsudskim |
Z wykształcenia jest magistrem socjologii kultury, jednak zawodowo pracuje w żłobku. Nie wyobraża sobie pracy za biurkiem – potrzebuje ruchu, relacji i codziennego kontaktu z ludźmi. A dzieci, jak podkreśla, są po prostu „super”.
 |
na zdjęciu w artykule o Nowym Świecie w magazynie Odkrywca |
Historia, pamięć i człowiek – to trzy słowa, które najlepiej opisują Tinę Sołtys. Niezależnie od tego, czy odnawia nagrobek, bada rodzinne archiwa, kolekcjonuje skamieniałości czy opiekuje się najmłodszymi – zawsze kieruje nią ciekawość świata i głęboka potrzeba zachowywania śladów przeszłości dla przyszłych pokoleń.
 |
| Tina Sołtys wraz z ekipą Denkmal Pomorze, Tina na środku w kurtce z czerwonymi elementami |
 |
| Tina w trakcje ewidencji |
 |
| poważne czyszczenie |
 |
| z Denkmal Pomorze, Tina Sołtys skrajnie po prawej |
 |
| Tina przy ewidencji na jednej z cmentarnych akcji |
 |
| Tina Sołtys asystuje przy wyciąganiu nagrobka, z lewej |
 |
| wywiad do Radia Szczecin |
Komentarze
Prześlij komentarz